piątek, 7 września 2007

Długie dni i kolejny mur!

Czy to tylko ja tak mam że mażę zawsze o nieosiągalnym?? Chcę podróżować po światach których niema chcę kochać to czego się nie da. Nie użalam się nad swoją głupotą! Raczej myślę i rozważam walkę ze swoją naturą. Wydaje się że każdy dzień przynosi nową mądrość, czemu więc popełniam wciąż te same błędy?? Chytry lis i płochy zając we mnie a ja nie wiem .... wciąż!

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Człowiek szlachetny przewiduje nieszczęście i uzbraja się przeciw niemu.
Na razie dokonała się przemiana, nowe zastąpiło stare, panuje pełny ład. Teraz cały wysiłek należy włożyć w jego utrzymanie. Nie jest to czas odpoczynku, każde zaniedbanie przyniesie szkodę.

Każdy spieszy, by wykorzystać okazję, gdyż przemiana dopiero co się dokonała. Pośpiech na początku jest zgubny. Nie wolno dać się porwać tłumowi. Wówczas, jeśli los się nagle odwróci, straty będą niewielkie.
Dobry związek przyciąga: wahający muszą być przygotowani na konsekwencje swego niezdecydowania. W każdym związku konieczne jest zachowanie hierarchii i podporządkowanie się wewnętrznym zasadom.

Kolcz pisze...

Mądre i piękne słowa. Tak właśnie jest...

Anonimowy pisze...

Bardzo osobisty i poetycki tekst.
Ma piękną strukturę i jakby surrealistyczny przepływ świadomości w sobie.
Chciałbym tylko zauważyć ze w jednym miejscu ,jak to sie pospolicie mówi zjadłeś "w", a kawałek dalej przypadkowo zapewne wstawiłeś przecinek.
Powinno być jak mniemam tak:

"Chcę podróżować po światach w których niema chcę kochać to czego się nie da. Nie użalam się nad swoją głupotą!"

Oprócz tego drobnego błędu jest naprawdę bardzo dobrze
Pozdrawiam, życze zdrowia.