Dziś zobaczyłem krótki film o pożegnaniu, przeleciał jak wiatr w mojej głowie kiedy byłem bezsilny, zobaczyłem w nim was wszystkich których kocham, ciebie ,ciebie i ciebie.Ach nawet nie wiesz odkąd cię poznałem ile już razy uratowałaś mnie swoją niemą obecnością. Dziś "było naprawdę blisko" a ja myślałem tylko o tym że nie mam jak się pożegnać. Te kilka osób w mojej pamięci i Ty...
Nie zdająca sobie sprawy że do ciebie mówię, myślę i próbuję być.
Na szczęście ktoś mnie zauważył ktoś mi pomógł dotknąłem stopami brzegu... znów chodzę. TO BYŁO MOCNE. Ty i Ja zawsze osobno... ale czas póki co jeszcze biegnie dalej, więc może mamy szansę.
Głupio było by tak zniknąć jak dziś, prawie... nie planowałem tego w taki sposób, cieszę się że jestem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz