niedziela, 12 lutego 2012

Nieśmiertelność

Jakiś czas temu zwróciłem uwagę na to jak obieram pomarańcze :)
A właściwie na to jak obierała je moja babcia...
To ona nauczyła mnie tego banalnego sposobu aby szybko czysto i estetycznie dobrać się do owocu.
Teraz już nie tylko ja ale również kilkoro przyjaciół, kilku znajomych oraz może ich dzieci obierają pomarańcze w ten sposób...

Może tak naprawdę to jedyny sposób na nieśmiertelność ;)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

no to mógłbyś go zdradzić :)
chociaż nieśmiertelność jest akurat ostatnia na mojej liście życzeń ;)

ale pomarańcze lubię.