moja miłość to zapomniany kolor
nic co warto i nic co powinno
to kilka klipsów na sznurze do suszenia bielizny
nawet nie wiesz jak one mocno trzymają...
karzdego poranka krzyczę ale nic się nie dzieje
tylkow ciąż wiosna lato jesień zima.
nic co warto i nic co powinno
to kilka klipsów na sznurze do suszenia bielizny
nawet nie wiesz jak one mocno trzymają...
karzdego poranka krzyczę ale nic się nie dzieje
tylkow ciąż wiosna lato jesień zima.

7 komentarzy:
tylko czemu w tytule jest usmiech?
widocznie Przemkowi ta sytuacja odpowiada...strach przed angażowaniem się? przed odpowiedzialością? wygodnictwo?
A może odczytuję tę poezję zbyt dosłownie?
czy to strach przed angazowaniem, czy wybor?
po prostu, moze lepiej sie nie angazowac. moze dla niektorych jest to lepsze rozwiazanie
nie. ten uśmiech jest u Przemcia przewrotny. nie jest dobrze, ale Przemcio się uśmiecha i smieje się tym samym z nas :) to taki psikus :)
***
ja chcę sushi!!!!!!!!
i Błażek też na pewno chce sushi!!
to kiedy wreszcie nas zabierzesz, nas, co zakopaliśmy się już na wsi po pas? :)
aaaa, "pas" od razu przywodzi mi na myśl Farfocla naszego - on (-a) na pewno też chce sushi, przecież to samo zdrowie!! :)
Prześlij komentarz