sobota, 19 kwietnia 2008

The best things come from nowhere, i can't believe you care.


Nienawidzę momentów gdy nie potrafię nazwać swoich emocji, zidentyfikować źródła.
Dość frustrujące zwłaszcza gdy emocje te nie należą do pozytywnych.
Hmm jak zwykle poczekam...
Ale dlaczego mam czekać? Czas to tylko ludzki konstrukt więc dlaczego mama na coś czekać ? i poco coś wspominać ? jest tylko tu i teraz...

Fajnie by tak było, nie? ;)






.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

nie byloby fajnie...nie istnialoby nic trwalego i tym samym nic nie mialoby wartosci.
dla mnie lepsza opcja jest wspolistnienie tych trzech wymiarow. tutam i wtedyterazpotem. z akcentem na tu i teraz jednak - zeby jak juz sie dzieje to nie hołdować bierności.

Kolcz pisze...

Jak zwykle masz rację. A ja już wiem zkąd były te negatywne emocję lecz paradoksalnie coraz mniej piszę na blogu coraz mniej myśli nadaje się do publicznego obiegu.